16 Sie

La Pedrera

pedreraLa Pedrera to kolejne, niezwykłe i pasjonujące arcydzieło Gaudiego, zbudowane w latach 1905 – 1910, łączący funkcje budynku mieszkalnego i budynku biurowego. Formalnie nazywa się Casa Mila, po nazwisku biznesmena, który zlecił budowę, ale bardziej znane jest jako La Pedrera (kamieniołom) ze względu na nierównomierną, falistą fasadę z szarego kamienia, która zajmuje róg Carrer de Provença.

Pere Mila poślubił starszą i znacznie bogatszą Roser Guardiola, wdowę po Josepie Guardiola i wyraźnie wiedział, jak wydać pieniądze swojej nowej żony. Mila był jednym z pierwszych właścicieli samochodów miejskich, dlatego też Gaudi zbudował miejsce parkingowe w budynku, jako pierwszy.
—–
REKLAMA
Lubisz aktywny wypoczynek? Polecamy wakacje na rowerze pełne atrakcji.

Planujesz urlop w Chorwacji? Koniecznie odwiedź Dubrownik i jego największe atrakcje, do których należy także Lokrum – przepiękna wysepka!
—–
Fundació Caixa Catalunya otworzyła apartament na najwyższym piętrze, zajmującym poddasze i dach, tworząc dla zwiedzających tzw. Espai Gaudí (Przestrzeń Gaudiego). Dach jest najbardziej niezwykłym elementem, z ogromnymi nasadami kominowymi wyglądającymi jak wielobarwni, średniowieczni rycerze. Często organizowane są tu w lecie krótkie koncerty. Gaudí chciał tutaj umieścić wysoką figurę Matki Boskiej, jednak gdy rodzina Mila nie wyraziła zgody na to obawiając się, że może to być przyczyną dla anarchistów do zniszczenia budynku, Gaudí zrezygnował z całego projektu z obrzydzeniem.

Jedno piętro położone zaraz pod dachem, gdzie można docenić smak Gaudiego dzięki parabolicznym łukom, przeznaczono skromne muzeum poświęcone jego twórczości architekta.
Kolejne piętro poniżej jest apartament (El Pis de la Pedrera). Zapewnia on fascynującą wędrówkę po elegancko wyposażonym domu, który urządzono w stylu początku XX wieku dla dobrze sytuowanej rodziny. Zmysłowe łuki i nieoczekiwane akcenty we wszystkim – od opraw oświetleniowych po ramy łóżek, od klamek po balkony, może dzisiaj wzbudzać podziw, ale w owym czasie nie każdy to doceniał. Historia głosi, że jeden lokator narzekał, że nie było miejsca na fortepian w tych falistych pomieszczeniach. Odpowiedź Gaudiego miała sugerować, że lokator powinie przerzucić się na grę na flecie.

Wejście do budynku jest płatne. Za kilka dodatkowych euro można zakupić bilet „Premium”, który upoważnia do wejścia bez stania w kolejce.